Kłykciny kończyste – choroba XXI wieku

Coraz szybsza inicjacja seksualna oraz większa liczba partnerów seksualnych podczas życia, sprawiają że zakażenie wirusem HPV jest coraz bardziej powszechne. Zdarza się, że przebiega bezobjawowo, ale jeśli pojawią się kłykciny kończyste, lepiej zgłosić się do specjalistów z Clinica Dermatologica.

Wirus HPV ma ponad 120 różnych odmian, a wiele z nich powodują występowanie kłykcin kończystych. Mogą one pojawić się zarówno u kobiet, jak i mężczyzn. Występują również u dzieci, które nie zawsze dbają o higienę osobistą intymnych części ciała. Zdarza się, że choroba zanika samoistnie, ale bywa również, że kłykciny rosną do wielkich rozmiarów, co stanowi problem nie tylko estetyczny, ale i medyczny. Nie tylko w tak skrajnym przypadku warto zgłosić się do specjalisty.

– Często pacjenci czekają do ostatniej chwili, bo jest to dla nich wstydliwy problem i liczą na to, że sam minie. Nie jest to jednak najlepsze rozwiązanie, bo warto pamiętać, że im wcześniej zgłosimy się do lekarza specjalisty, tym większe mamy szanse na szybkie i skuteczne leczenie. Nie warto więc marnować czasu i lepiej od razu pokazać problem dermatologowi-wenerologowi – mówi dr n. med. Igor Michajłowski, właściciel Clinica Dermatologica w Gdańsku, który specjalizuje się m.in. w leczeniu kłykcin kończystych.

Zakażenie wirusem brodawczaka ludzkiego jest bowiem jedną z najczęstszych infekcji, które przenoszone są drogą płciową. Ryzyko zakażenia się jednym z ponad 120 typów wirusa HPV wynosi 50% w ciągu całego życia. Najczęściej nosicielem staje się już po pierwszym stosunku z osobą zarażoną. Najbardziej groźne jest to dla kobiet, u których może spowodować raka szyjki macicy. Częściej chorują one tylko na nowotwór piersi. Rocznie raka szyjki macicy rozpoznaje się niemal u pół miliona kobiet. W Polsce co roku choruje 4 tys. pań, a 2 tys. umiera.

Jak rozpoznać kłykciny kończyste?

Zakażenie wirusem HPV może przebiegać zupełnie bezobjawowo. Po dwóch latach często choroba nawet nie daje znać o sobie. Bywa jednak i tak, że szybko pojawiają się jej manifestacje. Najczęściej jest to wiele wykwitów. Początkowo są one niewielkie, kilkumilimetrowe, ale z czasem zaczynają się łączyć. To płaskie grudki w kolorze różowym lub brunatnym. Mają brodawkowatą powierzchnię, a z czasem stają się jeszcze bardziej chropowate, wyglądając „kalafiorowato”.

– Mężczyźni mogą zauważyć je na żołędzi, wewnętrznej blaszce lub wędzidełku napletka, a także w rowku zażołędnym. Niekiedy pojawiają się w pachwinach, na mosznie, w ujściu cewki moczowej czy okolicach odbytu. U kobiet kłykciny kończyste pojawiają się przede wszystkim na wargach sromowych, przedsionku pochwy i w samej pochwie oraz w okolicach odbytu i szyjki macicy – informuje dr n. med. Marta Malek, specjalista dermatolog-wenerolog z Clinica Dermatologica.

Często nie ma przy tym żadnych objawów. Nic nie swędzi, nie boli, nie ma stanów zapalnych czy podwyższonej temperatury. Sama obecność kłykcin jest jednak powodem do znaczącego spadku komfortu psychicznego, a także poczucia wstydu. Często prowadzi to do zaniechań zachowań seksualnych, ale także zwlekania z wizytą u specjalisty. Tymczasem lekarzy nie tylko obowiązuje tajemnica lekarska, wynikająca z kodeksu, ale są to również jedyne osoby, które rzeczywiście w takiej sytuacji mogą choremu pomóc. Nie ma więc na co czekać i warto zgłosić się do lekarza specjalisty, który znajdzie optymalne rozwiązanie i zaproponuje najskuteczniejszą terapię.

Zobacz więcej: Jak leczy się kłykciny kończyste